Na trzy dni przed 70. rocznicą śmierci Zofii Nałkowskiej, 14 grudnia, w jej letnim domu miało miejsce spotkanie z Lidią Sadkowską-Mokkas, autorką książki „Słowa w ogniu. Literaci w Warszawie 1939-1945”. Najnowsza książka Lidii Sadkowskiej-Mokkas zbiera w jednym miejscu świadectwa życia codziennego ludzi pióra, którym przyszło żyć w mieście przeznaczonym do unicestwienia. Jedną z wiodących bohaterek publikacji jest autorka „Medalionów”, ale na kartach książki znajdziemy również historie pisarzy i poetów o ugruntowanej już przed wojną pozycji jak również tych, których gwiazda wschodziła i zgasła w czasie wojny, i tych, którzy zaczynali pisać w czasie zmierzchu świata a z literaturą związali się już w nowej rzeczywistości.
Przełom kwietnia i maja 1943 roku, kiedy w powietrzu unoszą się drażniące nozdrza, piekące oczy płaty spalenizny, staje się dla Miłosza przełomowy. Warszawa z 1940 , „najpiękniejsze z urojonych miast/I najsmutniejsze z prawdziwych” radykalnie zmienia oblicze. Jest teraz dnem i miastem złamanym.
Serdecznie dziękujemy pani Lidii Sadkowskiej-Mokkas za wizytę w „Domu nad Łąkami” i możliwość rozmowy o niezwykle ciekawej książce a gościom muzeum za przybycie na spotkanie.
Ulica warszawska nie śpi, zachowuje czujność. Ale, co najważniejsze, nie traci werwy, poczucia humoru. (…) Promyki słońca na rozjaśnionych nadzieją twarzach, bo „w warsztatach, biurach płynie z ust do ust wiadomość uzupełniana, korygowana, aż osadza się w sercu błogim przeświadczeniem: Już niedługo”. / Miasto potrafi się już chronić. Kiedy na ulicach robi się niespokojnie mało kto ryzykuje i wychodzi z domu. Przez telefon nie komunikuje się wprost (…) Można odnieść wrażenie, ze wszyscy opanowali kod przekazu i bezbłędnie odczytują konwencję.
