Imieniny Nałkowskiej. Sofija. Zofia. Byliśmy u niej na herbacie. Prócz życzeń przynieśliśmy butelkę jałowcówki z Zagrzebia i zestaw jugo-papierosów, wstydząc się tak skromnego prezentu. Inni jednak nie przynieśli nic, albo dwie róże, lub trzy gałązki kwitnącej jabłoni.
Tag: imieniny
15 maja – imieniny Zofii
A we czwartek, oprócz tego że był termin oddania roboty, były jeszcze moje imieniny. (…) W ogóle pamiętało o mnie wiele ludzi, od których się tego zupełnie nie spodziewałam. Wbrew memu ojcu, przywiązuję wiele wagi do wszelkich takich pustych, lecz miłych formuł towarzyskich; życie bez głupstw w ogóle nie byłoby sobą.
Warszawa, 18 V 1902
Zofia Nałkowska
Imieniny Zofii
Ogromny napływ osób i wszelkich kwiatów. Depesze, podaruneczki. Te bzy, zerwane przy domu nad łąkami z ocalałych krzaków, sadzonych przez ojca i przez nas (…).
Warszawa, 15 V 1953
Zofia Nałkowska
Imieniny Zofii
A we czwartek, oprócz tego że był termin oddania roboty, były jeszcze moje imieniny. W zeszłym roku o tej porze byłam już bardzo chora. (…) A w tym roku było zupełnie inaczej. Naprzód między powinszowaniami otrzymałam bilet z Krakowa od Kowalskiego, który mię bardzo ucieszył, nie tylko jako dowód pamięci, ale dlatego, że obok nazwiska nie było już epitetu „ksiądz”. W ogóle pamiętało o mnie wiele ludzi, od których się tego zupełnie nie spodziewałam. Wbrew memu ojcu, przywiązuję wiele wagi do wszelkich takich pustych, lecz miłych formuł towarzyskich; życie bez głupstw w ogóle nie byłoby sobą.