15 maja – imieniny Zofii

A we czwartek, oprócz tego że był termin oddania roboty, były jeszcze moje imieniny. (…) W ogóle pamiętało o mnie wiele ludzi, od których się tego zupełnie nie spodziewałam. Wbrew memu ojcu, przywiązuję wiele wagi do wszelkich takich pustych, lecz miłych formuł towarzyskich; życie bez głupstw w ogóle nie byłoby sobą.

Warszawa, 18 V 1902
Zofia Nałkowska

 

29 stycznia – 101.rocznica śmierci Wacława Nałkowskiego

Pogrzeb Wacława Nałkowskiego

W nastroju poważnym i żałobnym, w głębokiem skupieniu, wielotysięczny tłum, złożony przeważnie z przedstawicieli wszystkich sfer postępowych naszego miasta – podążyli wczoraj za trumną zgasłego przedwcześnie znakomitego uczonego, pedagoga i geografa polskiego, Wacława Nałkowskiego.

Wyprowadzenie zwłok odbyło się z mieszkania zmarłego przy ul. Wielkiej.

Około g. 4 po poł. przyjaciele i najbliżsi towarzysze pracy wynieśli zwłoki Nałkowskiego, złożone w skromnej, czarnej trumnie, bez krzyża, i złożyli na równie skromnym karawanie. Czytaj dalej „29 stycznia – 101.rocznica śmierci Wacława Nałkowskiego”

W „Domu nad łąkami” okna zabite dyktą

Do Wołomina przyjechałam po raz pierwszy, ale im bliżej było Górek, tym bardziej czułam się jak w znajomych stronach. Przewodnikiem była mi książka Nałkowskiej. […] Rozglądam się ze wzgórza i odgaduję, gdzie stał domek pani Dziobakowej, która hodowała kwiaty i kury przywiązane za nogę do sosnowych pni, gdzie mieszkał pan Fersen, dla którego panna Sylwia poświęciła młodość, rodzinę i ojczyznę, gdzie pokraczny Wiła murował chałupę, gdy go matka, stara Szcześniakowa, ożeniła z piękną nie bardzo „porzunną” dziewczyną. Czytaj dalej „W „Domu nad łąkami” okna zabite dyktą”

Z notatek Jerzego Surowcewa (2)

Wołomin, 24 IV 1957

Łagodne, ciepłe południe. Na wzgórzu kroczy jakaś postać o niewyraźnej sylwetce. Cyklistówka…, 3/4 kurtka. Plecak pod pachą. Rozgląda się naokoło. Zbliża się do domu nad łąkami. Wchodzi do holu. – „Czy tu mieszka Zofia Nałkowska?” – zapytuje ob. Marię N. – „Co, to Pan nie wie, że pani Zofia Nałkowska już nie żyje? Nie wie Pan?…” – „To jest do sprzedania. Jak Pani nie dowierzają, to zaraz pokażę.” (Wyciąga wycięte z gazety ogłoszenie) Czytaj dalej „Z notatek Jerzego Surowcewa (2)”

Amatorska sprzedaż „Domu nad łąkami”

Dom nad łąkami w Wołominie (zamieszkały niegdyś przez Zofię Nałkowską), sprzedam amatorowi, działka przeszło 1 ha do dalszej zabudowy, możliwość mieszkania dla nabywcy. Zgłoszenia pisemne (po obejrzeniu) z podaniem ceny i warunków kupna przesyłać pod adresem: Likwidator Spółdzielni, poczta Żyrardów, skr. poczt. 8. Tej treści ogłoszenie ukazało się w „Ekspressie Wieczornym” z dnia 10 kwietnia br. […] Czytaj dalej „Amatorska sprzedaż „Domu nad łąkami””

SOS wołomińskiego Komitetu

Krótka notatka w dziale ogłoszeń „Ekspressu Wieczornego” poruszyła żywo wielu mieszkańców Wołomina. Mieszkaniec Wołomina, nasz czytelnik – tow. O. zaniepokojony tym ogłoszeniem pisze do naszej redakcji: Z inicjatywy mieszkańców w ubiegłym roku został zorganizowany komitet pracujący nad zorganizowaniem Muzeum Nałkowskiej w „Domu nad łąkami”. Czytaj dalej „SOS wołomińskiego Komitetu”

Muzeum Nałkowskich powstanie w „Domu nad łąkami”

W związku z drugą rocznicą zgonu wybitnej naszej pisarki Zofii Nałkowskiej, w Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w Wołominie – miejscu dawnego zamieszkania rodziny Nałkowskich – odbyło się uroczyste posiedzenie Społecznego Komitetu utworzenia Muzeum Zofii i Wacława Nałkowskich. Muzeum to mieścić się będzie na przedmieściu Górki w Wołominie, w domu, który opisała Zofia Nałkowska w książce pt. „Dom nad łąkami”. Komitet utworzenia Muzeum czyni starania o przekwaterowanie z domu Nałkowskich obecnych lokatorów. Po otrzymaniu pewnych niezbędnych dotacji i ewentualnym zebraniu składek społecznych – nastąpi remont domu. […] Czytaj dalej „Muzeum Nałkowskich powstanie w „Domu nad łąkami””

W przededniu drugiej rocznicy śmierci Zofii Nałkowskiej

Po śmierci ulubionego pisarza, z którego odejściem trudno się pogodzić – wieczorami powracamy do jego książek, by zaczerpnąć z nich potwierdzenie własnego milczącego, protestu przeciw śmierci ich twórcy i aby pokrzepić się świadomością, że to, co było w nim najcenniejszego pozostaje utrwalone na kartkach jego dzieł. Pamiętam więc owe grudniowe wieczory u schyłku 1954 roku, podczas których raz jeszcze wracałam do „Medalionów”, „Domu kobiet”, „Granicy”, „Romansu Teresy Hennert”, „Niedobrej miłości”… Ale najbardziej przykuwał mnie wówczas czytany, zresztą po raz nie wiedzieć który „Dom nad łąkami”. […] I teraz, w przededniu drugiej rocznicy śmierci Nałkowskiej, zapragnęłam ujrzeć ów dom i krajobraz, który go otaczał. […] Czytaj dalej „W przededniu drugiej rocznicy śmierci Zofii Nałkowskiej”

Muzeum w „Domu nad łąkami”

„W Wołominie odbyła się uroczysta sesja Miejskiej Rady Narodowej poświęcona pamięci wybitnego uczonego Wacława Nałkowskiego i jego córki Zofii Nałkowskiej. W posiedzeniu wzięli udział przedstawiciele KC PZPR, Ministerstwa Kultury i Sztuki oraz Związku Literatów Polskich. Na zebraniu podjęto uchwałę o uznaniu „Domu nad łąkami” za obiekt pamiątkowy, podlegający ochronie, powołano również społeczny komitet, który zajmie się odrestaurowaniem domu i utworzeniem muzeum Z. Nałkowskiej.” Czytaj dalej „Muzeum w „Domu nad łąkami””

100 sztuk drzewek i krzewów owocowych

„Dom nad łąkami” Zofii Nałkowskiej przenosi nas w strony, w których pisarka spędziła dzieciństwo i młodość. Czytając „Dom nad łąkami” zachwycałem się pięknem tamtejszej przyrody. […] A ludzie. Jacyż to ciekawi ludzie! Pan Dziobak i pani Dziobakowa, Irenka i Magda – „wielka miłośnica”, Nowak i Wiła. Zwierzęta: psy, koty, kury, kozy, spotkanie z zającem. Z kartek książki tryska życie. Bujne, barwne, gorące, prawdziwe. Takim, jakim widziało je oko pisarki, przenikał rozum, kochało serce. […] Czytaj dalej „100 sztuk drzewek i krzewów owocowych”