background
logotype
image1 image2 image3

Muzeum tętni życiem

c_370_300_16777215_00_images_wydarzenia_siedlecka_2004_IMG_1412.jpgMuzeum im. Zofii i Wacława Nałkowskich, po kilku latach wytężonych starań, doczekało się wreszcie grona własnych bywalców, miłośników kultury, których połączyła atmosfera tego osobliwego miejsca. Nie zawsze są to te same osoby, które uczestniczą w dużych, masowych imprezach, organizowanych przez inne instytucje. To miejsce skupia wokół siebie osoby, które zasmakowały w kameralnych spotkaniach w stylowym wnętrzu, wśród mebli z duszą, w atmosferze, która tchnie historią. Bywa też, że goście spoza naszego miasta, którzy raz pojawią się w muzeum, pozostają pod urokiem tej placówki i z chęcią powracają do niej przy okazji kolejnych imprez.

 

Przeciętny mieszkaniec Wołomina i okolic posiada nikłą wiedzę o działalności Muzeum, szczególnie jeśli nie śledzi informacji zamieszczanych w lokalnej prasie. Bliższa obserwacja pracy Muzeum dowodzi jednak, że prowadzi ono szerokie działania na rzecz propagowania kultury w różnorodnych formach i dla zróżnicowanych środowisk.

Sprawozdanie, jakie corocznie przedstawia władzom miasta i Radzie Muzeum jego dyrektor, pani Marzena Kubacz, jest dokumentem tak obszernym, że nie sposób - nawet skrótowo - przedstawić jego zawartości. Każde podsumowanie działalności poprzedniego roku zaskakuje ilością imprez oraz rangą gości, jacy pojawiają się w tej placówce, jak na przykład Irena Kwiatkowska, Bogdan Ber, Barbara Halska, Krzysztof Baranowski. Program pracy, w pełni popierany przez Radę Muzeum, opracowuje i realizuje przede wszystkim dyrektor Marzena Kubacz, której zaangażowanie i zasługi zaowocowały w 2002 roku tytułem „Wołominiaka Roku". Jej doskonałe przygotowanie profesjonalne, niezwykła erudycja i oddanie dla miasta, budzą prawdziwy podziw. Takiej znajomości historii Wołomina i regionu mogą pozazdrościć nawet najstarsi, rodowici mieszkańcy.

W tym kontekście warto wspomnieć o wystawach poświęconych historii naszego regionu, takich jak ubiegłoroczna wystawa fotograficzna „Album Rodzinny", ze zdjęciami Katarzyny Humińskiej, przedstawiająca dawnych mieszkańców Wołomina, zarówno tych żyjących na przełomie XIX i XX wieku, jak i w okresie międzywojennym: właścicieli wsi Wołomin, pierwszych burmistrzów miasta, przedstawicieli przeróżnych zawodów oraz działaczy społecznych i samorządowych, czy też tegoroczna wystawa ze zdjęciami Łukasza Rygało, na której można było zobaczyć m.in. znikające z naszego krajobrazu dawne, drewniane domy. Dopełnieniem wystaw są spotkania dotyczące dziejów naszego regionu. Na jednym z takich spotkań, w październiku ub.r., miała miejsce promocja książki „W poszukiwaniu śladów niemieckich osadników w powiecie wołomińskim", opracowanej przez uczniów I Liceum Ogólnokształcącego im. W. Nałkowskiego w Wołominie pod kierunkiem pp. Beaty Lewickiej i Magdaleny Rozbickiej w ramach Europejskiego Programu Edukacyjnego „SOKRATES-KOME-NIUS". Zarówno to spotkanie, jak i tegoroczne, marcowe „Wspomnienie o dawnym Wołominie", zorganizowane w ramach Dni Wołomina 2004, biło rekordy frekwencji, a jednym z najmilszych akcentów był tak liczny udział młodzieży.

Młodzież ściąga do Muzeum nie tylko przy okazji poważnych spotkań, ale i na koncerty, spośród których warto wymienić ubiegłoroczny koncert „Piosenki Jima Morrisona" w wykonaniu Marcina Rychcika z Teatru Rampa w Warszawie, czy występ wo-łomińskiego zespołu młodzieżowego „Plateau".

Oferta koncertowa obejmuje też muzykę poważną, a na szczególną uwagę zasługuje współpraca Muzeum z Akademią Muzyczną w Warszawie, której studenci, pod kierunkiem prof. Elżbiety Tarnawskiej, przełamują przed wołomińskimi słuchaczami pierwsze stresy i tremę związaną z publicznym występem, a także współpraca ze Społeczną Szkołą Muzyczną I i II stopnia im. Witolda Lutosławskiego, której dyrektor Paweł Rozbicki oraz uczniowie dają samodzielne koncerty lub uświetniają muzyką inne spotkania okolicznościowe. Wiele koncertów, jakie odbyły się w Muzeum, pozostawiło też trwalsze ślady w pamięci słuchaczy. Bywalcy Muzeum z ogromną sympatią wspominają na przykład muzyczne spotkania z uczestnikami Międzynarodowego Konkursu Chopinowskiego, wśród których było też kilku gości z zagranicy. Przy tej okazji należy podkreślić znaczenie, jakiego nabrało sprowadzenie w 2000 roku do Wołomina fortepianu Zofii Nałkowskiej. Uroku temu instrumentowi dodaje mu już sam fakt, że grała na nim Nałkowska i skoro już, szczęśliwym zrządzeniem losu, trafił on do „Domu nad Łąkami", uzasadnia obecność w tym miejscu zarówno muzyki wielkich mistrzów, jak i literatury, wytyczając niejako główne tematy, wokół których skupia się działalność Muzeum.

Przyjrzyjmy się spotkaniom literackim. W ramach „Roku Konstantego Ildefonsa Gałczyńskie-go", w czerwcu 2003 r., bywalcy Muzeum mieli okazję wysłuchać utworów wierszem i prozą" K.I. Gałczyńskiego, a we wrześniu spotkać się z córką poety, Kirą Gałczyńską. W marcu 2003 r. Henryk Machalica przedstawił fragmenty „Wspomnień Polskich" i „Testamentu" Witolda Gombrowicza, a w listopadzie ub.r. ks. Jan Sochoń, poeta, filozof i wykładowca Uniwersytetu im. Stefana Kardynała Wyszyń-skiego, opowiadał o książce Jana Pawła II „Tryptyk Rzymski". Wcześniej gościliśmy w Muzeum tak wybitne postacie jak ks. Jan Twardowski, a w tym roku wybitnego krytyka, filologa i tłumacza, prof. Zygmunta Kubiaka. Do Muzeum zawitał też, na prezentację książki Bartka Chacińskie-go „Wypasiony słownik współczesnej polszczyzny", prof. Jerzy Bralczyk, dowcipnie komentując to niecodzienne dzieło wołomińskiego autora.

walec, w ramach akcji „Cała Polska czyta dzieciom", przedstawił przed rokiem utwory Tuwima, Brzechwy, Fredry i Jachowicza. W październiku przedstawiła swą twórczość Grupa Artystyczna „Szansa" z Wołomina, prezentując wiersze i prace plastyczne, a w grudniu zorganizowano spektakl „Dawne Bajki" wg utworów Ignacego Krasickiego i Jeana La Fontaine'a.

W ramach programu „Wołomin bez barier" oraz „Europejskiego Roku Osób Niepełnosprawnych" w Muzeum Nałkowskich odbyło się w 2003 r. aż osiem spotkań dla osób niewidomych, upośledzonych, kalekich i dla dzieci specjalnej troski. Była to okazja do zaprezentowania prac plastycznych oraz utworów poetyckich niepełnosprawnych twórców, m.in. Arkadiusza Rych-ty, prezesa Fundacji dla Osób Niepełnosprawnych „ARKA" w Wołominie.

Działania Muzeum skupiają wokół siebie nie tylko działaczy wołomińskich, chociażby z tego powodu, że wybiegają daleko poza sferę literatury i muzyki. Stowarzyszenie Miłośników Urli, w ramach „Promocji artystów Powiatu Wołomińskiego" zaprezentowało na początku ubiegłego roku poplenerową wystawę malarstwa, a w marcu ub.r. Łukasz Krupiński przedstawił „Elektroniczne kolaże i cyfrowe obrazy". W czerwcu ub.r. bywalcy Muzeum mogli obejrzeć wystawę „Malarstwo na szkle" Anny Ma-dei, artystki ludowej ze Szczawnicy, a w sierpniu rysunki Zbigniewa Piotrowskiego, grafika i ilustratora. Współorganizatorem tego ostatniego wernisażu było Stowarzyszenie Przyjaciół Ossowa.

Wołomińskie Muzeum prowadzi też intensywną pracę oświatową i - jak podaje dyrektor Marzena Kubacz - w roku 2003 przeprowadzono 43 lekcje muzealne dla 895 uczniów. Zajmuje się ponadto promocją Muzeum poprzez udział w prezentacjach i konferencjach. Współpracuje też z prasą, radiem i telewizją. W sierpniu 2003 r. POLSAT nagrał w Muzeum film poświęcony twórczości niepełnosprawnego malarza, Marka Kraussa, który poświęcił Wołominowi bardzo wiele obrazów, zaprezentowanych w Muzeum w 2001 r. na wystawie monograficznej.

Należy podkreślić, że tak szeroko zakrojona działalność, która de facto wykracza daleko poza standardowe działania realizowane przez inne muzea, odbywa się w ramach bardzo skromnych funduszy, a prowadzą ją zaledwie dwie osoby: panie Marzena Kubacz i Agnieszka Kalinow-ska.

Rada Muzeum, powołana po raz pierwszy cztery lata temu, kończy wkrótce swą kadencję. W okresie tym jej członkowie starali się, w ramach swych możliwości, wspomagać podejmowane działania i podsuwać nowe propozycje. W październiku 2003 r. Rada zaaprobowała wniosek dyrektor Marzeny Kubacz o wpisanie placówki do Państwowego Rejestru Muzeów.

Członkowie Rady pragną podkreślić głębokie zaangażowanie i najwyższe kompetencje dyrektor Marzeny Kubacz do prowadzenia tego typu placówki, co czyni w nienaganny sposób, w myśl zasady „właściwy człowiek na właściwym miejscu". Pasja, z jaką opowiada o swoich planach i energia, z jaką je potem realizuje, za każdym razem udzielały się również nam - członkom Rady. To dzięki temu, tak naprawdę, kontakty z panią Dyrektor były dla nas zawsze prawdziwą przyjemnością.

Mamy nadzieję, że artykuł ten zainspiruje osoby, które nie miały jeszcze przyjemności poznać tej placówki, do wybrania się do „Domu nad Łąkami", by wziąć udział w jednej z kolejnych imprez, bądź też po prostu zwiedzić tę placówkę i posłuchać opowieści o postaciach, które pozostawiły po sobie wyraźny ślad w historii miasta, literatury i nauki polskiej. Być może dzięki temu dołączą do grona przyjaciół Muzeum, a z całą pewnością zrozumieją celowość istnienia takiej placówki w kontekście rozwoju kultury naszego miasta i powiatu.

Share
2017  Muzeum Nałkowskich  globbersthemes joomla template