background
logotype
image1 image2 image3

Jubileusz z mapą

Wojewoda i trzech burmistrzów na obchodach 10-lecia Domu nad Łąkami. Głównym punktem uroczystości z okazji 10-lecia otwarcia Muzeum im. Zofii i Wacława Nałkowskich był koncert kameralny zorganizowany pod patronatem ministra kultury Waldemara Dąbrowskiego i wojewody mazowieckiego Leszka Mizielińskiego. Utwory Grażyny Bacewicz, Ludwiga van Beethovena, Johannesa Brahmsa i Henryka Wieniawskiego grały: Joanna Kawalla (skrzypce) i Emilia Sitarz (fortepian). Jubileusz, tak jak każda impreza w muzeum, zgromadził rzesze sympatyków kultury przez wielkie K. Kto wie, czy gości nie było więcej, niż podczas spotkania z ks. Janem Twardowskim, zapełnili wszystkie pokoje domku pisarki, siedzieli nawet na drewnianych, skrzypiących schodach.

 

Dyrektor muzeum Marzena Kubacz powitała zgromadzonych, a następnie poinformowała wszystkich... jakie były początki Domu nad łąkami. Początki zostały dokładnie opisane w kilku powieściach i opowiadaniach Nałkowskiej, i trzeba przyznać, że wywołały ogromne zainteresowanie.

Nie byłoby jubileuszu bez nagród i odznaczeń. Odznakami „Zasłużony dla kultury" uhonorowano:

  • Polikarpa Bulika, b. burmistrza Wołomina, który miał odwagę otworzyć muzeum utrzymywane z samorządowych pieniędzy;
  • Annę Laskowską, pierwszego kustosza placówki;
  • Marzenę Kubacz - za całokształt pracy na rzecz muzeum i całej wołomińskiej kultury.

Nie zabrakło również znamienitych gości. Na jubileuszu byli wojewoda Leszek Mizieliński i Hanna Kirchner, a z lokalnych władz burmistrz Paweł Solis oraz wiceprzewodniczący rady Czesław Sitarz. Wojewoda nie przyjechał do muzeum z pustymi rękami, tylko z mapą Królestwa Polskiego z XIX wieku, pięknie oprawioną, która to mapa uzupełni zbiory zgromadzone w gabinecie Wacława Nałkowskiego. W dowód wdzięczności za patronat wojewoda otrzymał od dyrekcji muzeum obraz Jolanty Romanowskiej przedstawiający, jakżeby inaczej, dom Nałkowskiej.

Po części oficjalnej był koncert, była lampka szampana, był ośmiokilogramowy tort. Goście wypowiedzieli wiele życzliwych słów, skierowanych głównie do dyrektor Marzeny Kubacz.

- Czuję się zażenowana, to już chyba trzecia nagroda w tym roku - mówiła skromnie dyrektor Kubacz. Ale w końcu komu należą się nagrody, jak nie organizatorce znaczących imprez kulturalnych, wieczorów z gwiazdami polskiej sceny, osobie, która nas, zapracowanych i zabieganych, zabiera w cudowny świat sztuki.

Wieści Podwarszawskie

Share
2017  Muzeum Nałkowskich  globbersthemes joomla template