background
logotype
image1 image2 image3

Niech Ci nasza ziemia będzie lekką...

Odnaleziony niedawno tekst przemówienia wygłoszonego przez nauczycielkę Stanisławę Bobkowską (1895–1961), która w imieniu mieszkańców Wołomina 22 grudnia 1954 r. żegnała Zofię Nałkowską na cmentarzu Powązkowskim:

Pragnę powiedzieć tu nad grobem wielkiej Nałkowskiej kilka słów w imieniu mieszkańców dawnej osady Wołomin, będącej za czasów carskich miejscem zesłania przestępców kryminalnych, a miastem niezłomnym za czasów okupacji. Obecnie jest to miasto blisko 20–to tysięczne, podniesione przez Polskę Ludową do godności miasta powiatowego, dającego Ukochanej Ojczyźnie zastępy rzetelnie pracujących robotników, młodzieży szkolnej i inteligencji.

Czytaj więcej: Niech Ci nasza ziemia będzie lekką...

Czesław Miłosz

Czytaj więcej: Czesław Miłosz

Wychowana w kulturalnej rodzinie, córka znanego warszawskiego uczonego i publicysty, Wacława Nałkowskiego, Zofia Nałkowska była w młodości jedną z tak licznych w czasach Młodej Polski sawantek. W publikowanych przed pierwszą wojną światową powieściach, poczynając od Kobiet (1906), popełniała kolejno wszystkie grzechy tej epoki: estetyzm, sztuczność i przedstawianie pozornej głębi psychologicznej. Po pierwszej wojnie chwalono Nałkowską jako najznakomitszą przedstawicielkę powieści psychologicznej i tłumaczono ją na wiele języków. Ale jej najdojrzalszy utwór powstał później. Była to Granica (1935). Cała myśl autorki, która przeszła wszystkie odcienie mód intelektualnych, kolejno następujących po sobie w Europie, doszła w tej powieści do szczytu, ale została tu poddana nowej dyscyplinie.

Czytaj więcej: Czesław Miłosz

Lektura na wiosnę

Czytaj więcej: Lektura na wiosnęMuzeum im. Zofii i Wacława Nałkowskich poleca książkę Ewy Jałochowskiej pt. „W cieniu sławy. Zapomniane rodzeństwa sławnych Polaków”, Wydawnictwo MUZA, Warszawa 2018

Czytaj więcej: Lektura na wiosnę

2 kwietnia - Międzynarodowy Dzień Książki dla Dzieci

Czytaj więcej: 2 kwietnia - Międzynarodowy Dzień Książki dla Dzieci„Wtedy dopiero poznałam ze wzruszeniem, że to jest ten sam, mój, dobry, łagodny, kochany zając. Był taki dobry. Jeżeli nawet czasem coś zbroił, to tylko przez roztargnienie. Wchodził na przykład łapkami do spodka z mlekiem, ale jak mu było łapki wyjąć, to już ich, póki pamiętał, na nowo nie wkładał. Tylko, naturalnie, że dosyć prędko zapominał.  Jak się po jedzeniu oblizywał, to mu się wtedy nos najbardziej ruszał – i co gorsza, że każda część osobno. I żeby się nie wiem ile razy oblizał, to miał zawsze na brodzie, po mleku, białą kropkę, bo oblizywał się tylko do góry.”

Zofia Nałkowska „Między zwierzętami”

Wszystkim młodym i najmłodszym czytelnikom polecamy zbiór opowiadań „Między zwierzętami” o niezwykłych przyjaciołach pani Zofii.

2020  Muzeum Nałkowskich  globbersthemes joomla template