1898

Debiutuje na łamach „Przeglądu Tygodniowego” wierszem pt. „Pamiętam”. Do roku 1907 drukuje liryki w modernistycznych pismach, takich jak: „Chimera”, „Głos”, „Krytyka” i inne.

Fragment

Oto już głaz ostatni… Chwytam się miłości
Kurczowo zaciśniętą ręką, niby szponem,
Broczą w krwi krzywe palce, drę ciało do kości –
Ja muszę się utrzymać – nieszczęsna – szalona –

Ale głaz się obsuwa… W uścisku namiętnym
Tulę go do mej piersi, zamykając oczy
I padam w czarną otchłań w trwogi wirze mętnym,
Sama z głazem miłości… Tu wszystko się mroczy…

(1897)